Przejdź do głównej zawartości

Posty

Moje hity - mydło

Uwielbiam zakupy w Rossmannie, jestem wręcz rossmannoholiczką ;) Gdybym tylko mogła, zostawiłabym tam majątek. Mam swoje ukochane produkty, perełki, które z całego serca mogę wam polecić.
W rodzinie mamy duży problem ze skórą głowy. Szampony, specjalne odżywki szeroko reklamowane w TV tylko pogarszały i tak złą sytuacją. Przez przypadek dowiedziałam się o czarnym mydle afrykańskim Dudu Osun, które za około 19 zł można nabyć w Rossmannie. Dudu Osun ma rewelacyjny skład, nie można się do niczego przyczepić. Dla nas to był strzał w dziesiątkę. Mydło delikatnie myje, nawilża, oczyszcza i nie podrażnia. Mąż myje nim skórę głowy, ja używam do mycia twarzy. Kostka wystarcza na bardzo długo i jej cena jest korzystna w porównaniu do innych bio-kosmetyków, które są do kupienia za ogromne pieniądze w Internecie. 
Skład:
Pure Honey, Shea Butter, Osun (Camwood), Palmkernel Oil, Cocoa Pod Ash, Palm Bunch Ash, Alo Vera, Lime Juice, Water&Fragrance.
Pure Honey - miód, Shea Butter - masło shea otrz…
Najnowsze posty

Zdrowe produkty i przekąski dla dzieci

Uwielbiam dbać o zdrowe jedzenie i przekąski dla syna. Myślę, że to dobra inwestycja w jego przyszłe zdrowie i samopoczucie. Wbrew pozorom wiele sklepów, do których nie mamy daleko, oferuje w dobrej cenie produkty, które mogą śmiało konkurować z ich drogimi odpowiednikami w bio-sklepach.  Poniżej znajdziecie produkty, które kocha mój synek. Obiecuję z czasem aktualizować i poszerzać tą listę.
Jeżeli wasze dzieci uwielbiają parówki, ale nie chcecie im ich podawać ze względu na okropny skład, to szczerze polecam Wam parówki Pikok Piratki z Lidla. Znajdziecie w nich 93% mięsa (co ważne, nie MOM), nie znajdziemy natomiast wzmacniaczy smaków, konserwantów czy fosforanów. Naturalnym przeciwutleniaczem jest susz z aceroli. Jedynym minusem parówek są dodane aromaty, ale w porównaniu z parówkami innych producentów są bezkonkurencyjne.
Skład: 93% mięso wieprzowe z szynki, woda, sól, glukoza, przyprawy, ekstrakty z przypraw, białko wieprzowe, aromaty, susz z aceroli. Co ważne, na opakowaniu z…

Jak wybrać dobry wózek

W momencie w którym mijamy półmetek ciąży zaczynamy się zastanawiać nad wyborem dobrego wózka dla naszej pociechy. Obecnie na rynku panuje ogromny wybór: wózki 2w1, 3w1, na kołach pompowanych, na kołach piankowych, trójkołowe, czterokołowe, do biegania, itp. Ale jaki wózek będzie dla nas najlepszy? Poniżej znajduje się kilka wskazówek.

Przed zakupem wózka warto sprawdzić jego ciężar (niektóre wózki są bardzo ciężkie i na pewno po porodzie nie będziesz miała siły wnosić go po schodach), łatwość składania i rozkładania (będziesz przecież podróżować). Ważną, a często pomijaną rzeczą jest przewiewność budki (zwłaszcza w gondoli), w czasie upałów temperatura w budce potrafi osiągnąć 50 st. C!. Zwróć uwagę na stabilność wózka, hamulec, regulację oparcia oraz łatwość w zdejmowaniu części, które będziesz prała. Sprawdź czy materiał z którego wykonana jest rączka nie uczula Cię. Nie używam spacerówki, którą syn dostał od dziadków, właśnie z tego powodu. Moje dłonie momentalnie puchną.

Nie zap…

Tym razem naprawdę :)

Wracam. Naprawdę wracam. Musiałam sama się kopnąć w pupę i ogarnąć.

Co u nas?

Filip urodził się szczęśliwie, zdrowy chłopak, 10 punktów. Koniec końców musieli wywołać poród w 41 tygodniu - cała ciąża na podtrzymaniu, a jak przyszło co do czego to młody się rozmyślił. Teraz ma już ponad 2 lata i radośnie bryka. Jest ślicznym i mądrym chłopcem.

Ja kontynuuję doktorat, ale rozważam wybranie innej ścieżki zawodowej. Myślę, że wszystko wyjaśni się na przełomie października i listopada.

Mam dużo do opowiedzenia, do usłyszenia!

Wracam :)

Powoli kończą się zawirowania w moim życiu, więc najwyższy czas tu wrócić. Regularnie czytam Wasze blogi, ale nie miałam czasu na napisanie własnego postu. Filipek skończył już pół roku, wspomnienia porodu wkrótce :)

3. 30 tydzień i poszpitalnie

Wróciłam, troszkę mi zajęło zmobilizowanie się do napisania nowego postu, ale w końcu poczułam natchnienie.

3 stycznia miałam wizytę u mojej ginekolog, brzuch troszkę mnie pobolewał, ale byłam święcie przekonana, że wszystko jest w porządku i będę mogła wrócić do normalnego życia. Niestety, okazało się, że szyjka skrócona do 1,5 cm i wyrok: szpital. Na szczęście dostałam możliwość wyboru pomiędzy krakowskim Kopernika a Ujastek. Nie muszę pisać, że wybrałam Ujastek ;) Początkowo myślałam, że znów dostanę kroplówki i wypuszczą mnie po 3 dniach, ale zatrzymali mnie na 2 tygodnie. W pewnym momencie zaczęło brakować żył do podłączenia kolejnych kroplówek, to chyba były najgorsze momenty, kiedy już po prostu miałam dość, chciałam leżeć we własnym łóżku. Po założeniu pessara wreszcie mnie wypuścili. Teraz leżę i odpoczywam, nie mogę nigdzie chodzić, ale jakoś da się to przeżyć, gorzej, że nie mogę siedzieć, a uwierzcie plecy już mnie bolą ;) Na opiekę w szpitalu nie mogę narzekać, pielęgniar…

2. 25 tydzień

Bardzo dawno nie pisałam, muszę się poprawić. Co wydarzyło się u nas przez ten czas? W 21 tygodniu zaliczyłam pobyt w szpitalu, na szczęście tylko 3-dniowy. Okazało się, że skróciła mi się szyjka, ale teraz sytuacja wydaje się być opanowana :) Mam nadzieję, że nie będę musiała znów leżeć. Ciężko znosiłam pobyt w szpitalu. Do tej pory byłam stroną odwiedzającą, a nie odwiedzaną i cała sytuacja była bardzo stresująca, dodatkowo dochodził też strach o małego. Teraz już się tak nie martwię, psychiczne jest coraz lepiej, mam w sobie coraz większe pokłady optymizmu :) Burza hormonów chyba się skończyła ;)
Ważnym dla nas dniem był 19 grudnia, wzięliśmy ślub cywilny :) Było bardzo kameralnie, towarzyszyły nam tylko najbliższe osoby. Troszkę się denerwowałam, ale na sali ślubów stres odpuścił. Bałam się tylko, żeby nie pomylić słów przysięgi :) Na ślub kościelny musimy poczekać do sierpnia. W tym momencie ważniejsze jest donoszenie małego.
Filip siedzi grzecznie w brzuchu, w ciągu dnia jest sp…